top of page

Role bywają różne

  • Zdjęcie autora: Ka Skoczek
    Ka Skoczek
  • 21 sty
  • 3 minut(y) czytania


Ekspertka, managerka, haerka, liderka, rekruterka, headhunterka, asesor, coach, mentor, przez parę lat nawet prezes... ponoć inspiratorka...Role to role, bywają różne. I w sumie czy to takie ważne by je nazywać? Pamiętam, że od zawsze frapowała mnie kwestia dopasowania ludzi do pełnienia zawodowych ról, szczególnie tych w biznesie. Człowiek w biznesie i to co się dzieje na styku. Jak spotykają się cele biznesowe z tymi indywidualnymi. Kiedy osiągamy naturalną efektywność i satysfakcję w pracy. Jak odkryć ten naturalny, leżący najgłębiej potencjał.


Zadawałam sobie te pytania sama poszukując ścieżki własnej. Jako uczennica zawsze „piątkowa”, też w dorosłym życiu zauważyłam, że wymagam od siebie piątek ze wszystkiego.  W czym jestem dobra w tym jestem, a reszty - nauczę się, dam radę. Czy też na piątkę? Czasem tak, czasem poniżej - zawsze w takich sytuacjach ogromnym, nie uświadomionym wysiłkiem. Byłam jednak do niego od zawsze przecież przyzwyczajona. Znasz to skądś? Co jest na końcu tej ścieżki to wiemy - stany wyczerpania czy wypalenia, stany niepożądane. Dobrze jednak było ich doświadczyć, czym zawsze otwarcie się dzielę i niosę swoje lekcje dalej, ku przestrodze i z niezmiennym zachęcaniem do indywidualnych poszukiwań.


Ogromną umiejętnością dzisiejszych szybkich, za szybkich (po co tak szybkich?) czasów jest umiejetność zarządzania swoją energią. Znajomość różnych technik (z koronnymi jogą i medytacją na czele i całą serią innych), znajomość zasad podstawowych (sen, odżywianie, aktywny odpoczynek, odpoczywanie inaczej niż się pracuje), znajomość podstaw psychologii wspierających budowanie dobrostanu (bliskie relacje z ludźmi jako podstawa; doświadczanie 3 pozytywnych emocji na 1 negatywną, by funkcjonować kwitnąco, trzeba więc wiedzieć jak te pozytywne mnożyć)... No właśnie, wiedza o tym wszystkim. Znowu głowa puchnie. O co chodzi jednak bardziej, jak sądzisz? O to by zużywać tony energii i potem ciężko pracować na ich regenerację? Czy o to, by funkcjonować zgodnie z tym co tkwi najgłębiej, z naturalnym talentem, potencjałem - co nie wymaga uruchamiania aż takich energetycznych zasobów, a prędzej wprowadzi w  naturalny flow?


Ostatnio wróciła do mnie przyjemność płynąca z oglądania rozgrywek tenisa. Zawsze jestem pod wrażeniem ogromnej siły fizycznej i wytrwałości, nie tylko do udziału w rozgrywce trwającej 3-5godzin, ale też do codziennych treningów. Lubiłam kiedyś grać w tenisa, koślawo to koślawo ale z przyjemnością  Czy jednak wyobrażam sobie grać codziennie przez kolejnych 20 czy więcej lat....? Niekoniecznie. Tylko podążanie za wewnętrznym ogniem i ogromna pasja sprawia, że jest to możliwe. A każdy z nas ma ten ogień inny i naturalną wewnętrzną pasję do czegoś innego. No właśnie, do czego ją masz? Co możesz robić od 20 lat i nadal sprawia Ci to frajdę? Bez znużenia i zmęczenia? Odkrywam od lat, że mi tą radość niezmiennie sprawia poznawanie ludzkich historii i potrzeb, umiejscawianie ludzi w rolach, których pragną, wspieranie w dochodzeniu do tych ról. To mogę robić bez znudzenia, z niezmienną ciekawością, mimo upływu 20 już lat!


Steve Jobs powiedział kiedyś, że  jeśli przez 10 dni pod rząd robisz coś, czym nie chcesz się zajmować przez resztę życia, to powinieneś przestać to robić. Brzmi abstrakcyjnie, prawda? Na 10 dniowy luksus tego typu trudno sobie przeważnie pozwolić. Tak jak i na 4ro godzinny tydzień pracy, o którym pisze Tim Ferris, to też dla większości z nas pewna abstrakcja. A też nie każdy jednego czy drugiego by chciał. Cokolwiek jednak w duszy gra, warto się wsłuchać i za tym podążać. Bo tu pojawiają się serie książek innych. Począwszy od „Czego najbardziej żałują umierający”, przez przykładowe kołczingowe „Miej wy*ebane a będzie Ci dane” po inspirujące książki podróżników, którzy dzielą się swoją refleksją i siłą, a może bardziej człowieczeństwem. Na pewno możesz tutaj dopisać ciąg pozycji od siebie, które przychodzą Ci teraz do głowy. Każda z tych książek jest zupełnie inna a każda o tym samym. By autentycznie, bez lęku, w zgodzie z własną naturą, żyć.



Wszelkie teksty opublikowane na tej stronie stanowią przedmiot ochrony praw autorskich i są własnością autorki i właścicielki serwisu. Kopiowanie, rozpowszechnianie, modyfikowanie, publikowanie lub wykorzystywanie treści w całości lub części bez uprzedniej pisemnej zgody właścicielki praw autorskich jest zabronione, z wyjątkiem przypadków dozwolonych przez obowiązujące przepisy prawa.

 
 
 

Komentarze


© 2026 by Katarzyna Skoczek

  • Linkedin
  • Facebook Social Icon
bottom of page