top of page

Integrity czyli Spójność

  • Zdjęcie autora: Ka Skoczek
    Ka Skoczek
  • 21 sty
  • 3 minut(y) czytania



W zeszłym tygodniu miałam ciekawe doświadczenie. Zostałam poproszona by na forum swojego zespołu opowiedzieć o sobie w kontekście swoich talentów Gallupa - „My personal Gallup story”, taki tytuł miałam wypełnić treścią. Nie lubię za bardzo mówić o sobie, ale też wydaje mi się, że nie ukrywam się specjalnie z niczym. Nie chciałam też zanudzić odbiorców historią całego swojego życia, bo ono de facto okazuje się być najlepszym zobrazowaniem naturalnych talentów, odzwierciedlają się one w pełni. Środkiem idąc zatem, wybrałam parę przykładów, historyjek, by w 5-10 minutach z opowieścią się zmieścić. Zaskoczyły mnie reakcje, „wow”, „gratulacje”, „nie wiedziałam tego o tobie”, „dzięki że wpuściłaś nas do swojego życia w ten sposób”. Czyli granica prywatności, którą stawiam w pracy, jest jednak dość gruba. Zaskakujący był też dla mnie efekt tego doświadczenia. Poczułam się uwolniona. Nagle moi koledzy zrozumieli co u mnie z czego i jak wynika - poczułam się zintegrowana w pełni. Wolna w byciu sobą. A wydawało mi się wcześniej, że już od dawna przecież jestem.


Przed laty, pamiętam rozmowy z przyjacielem. Zawsze inspirowała mnie jego ścieżka. Gdy się poznaliśmy na biznesowej płaszczyźnie, wiedziałam co robi zawodowo. W pewnym momencie nasze rozmowy zeszły na obszar zainteresowań prywatnych, jak się okazało podobnych. Cały czas jednak jego biznesowy profil pozostawał rozdzielny z jego wizerunkiem prywatnym, różne kanały mediów społecznościowych przedstawiały inny obraz. Pamiętam ten moment gdy doszło do ich integracji - i wizerunek człowieka stał się pełen i kompletny, dla wszystkich odbiorców, którzy przyjęli to bardzo naturalnie i z pełną przychylnością. Pozazdrościłam mu wtedy, nie byłam jeszcze gotowa na taki ruch.


Miałyśmy dzisiaj swoje babskie pogaduchy z dziewczynami. Zaczęłyśmy rozmawiać o otwartości na wpuszczaniu innych w naszą prywatność. O tym kto wie o naszych rodzinach, kto o zainteresowaniach, kto o depresji. Odpowiedzi wiadomo, różne, zależne od osobistych potrzeb. Doszłyśmy jednak w rozmowie do wspólnego mianownika - autentyczności, i tego jaka jest wartość bycia w zgodzie ze sobą versus bycia w zgodzie ze wszystkimi powinnościami, które nałożone są w toku naszego „uspołecznienia”. Tu znowu stwierdziłyśmy brak jasnej granicy, hmm. Zgodne byłyśmy ,że bycie autentyczne wymaga odwagi, o czym pisze w swoich książkach chociażby Brene Brown. Wymaga odwagi i siły - daje jednocześnie tą siłę i poczucie spójności właśnie. Jak się nad tym bardziej filozoficznie zastanowić, to właśnie zaoferowanie światu siebie takimi, jacy jesteśmy, wnosi wartość, rozwój, inspiracje, że można inaczej. Kopie, przybrane maski, próby dostosowania niczego nowego nie wnoszą. Ale by móc je odrzucić potrzebny jest kontakt ze sobą, jak słusznie zaznaczyła jedna z nas.


Wypadałoby dojść do jakiejś konkluzji, choć może w powyższym zdaniu ona już zawarta… Patrząc na obłożenie gabinetów psychoterapeutów, popularność książek np. Brene czy karierę hasła na „bycie w zgodzie ze sobą” coś na rzeczy jest i każdy, choć przecież jest jaki jest i podejmuje decyzje takie jak podjąć potrzebuje, gdzieś tego „w zgodzie ze sobą szuka”. Nasz krąg kulturowy nie uczy nas niestety czucia, uczy bardziej układania, logiczności i rozsądku. Takie jest moje wrażenie. Serce na tym cierpi, organizm choruje, biznes terapeutyczny i medyczny się kręci, można by powiedzieć… Medyczne budżety okazują się jednak całkiem zbędne gdy tylko tego wewnętrznego serca, czyli głosu, posłuchać. I wtedy dopiero, cytując klasyka, dzieją się cuda.



Wszelkie teksty opublikowane na tej stronie stanowią przedmiot ochrony praw autorskich i są własnością autorki i właścicielki serwisu. Kopiowanie, rozpowszechnianie, modyfikowanie, publikowanie lub wykorzystywanie treści w całości lub części bez uprzedniej pisemnej zgody właścicielki praw autorskich jest zabronione, z wyjątkiem przypadków dozwolonych przez obowiązujące przepisy prawa.

 
 
 

Komentarze


© 2026 by Katarzyna Skoczek

  • Linkedin
  • Facebook Social Icon
bottom of page